Twój ogród

Niewolnicy koszenia

 

W okresie letnim, mniej więcej raz w tygodniu stajemy przed tym dylematem: kosić czy nie kosić.

Pięknie wykoszona murawa to chluba właścicieli działki, ale czy warto poświęcać tyle czasu i energii na koszenie? Czyż nie lepiej by było po całym tygodniu pracy zająć się pracą twórczą, odpoczynkiem albo po prostu wyjechać gdzieś na szlak?

Subiektywny spis wad i zalet koszenia.

Wady:

- strata czasu

- wdychanie spalin z kosiarki

- nudna, "syzyfowa praca"

- kłopotliwe zarządzanie skoszoną trawą (kompostowniki, worki)

Zalety:

- przygotowanie ogrodu do wykorzystania w celu aktywnego wypoczynku tj. gra w piłkę nożną czy badmingtona albo zabawy z czworonogimi pupilami

- odpoczynek umysłowy

- radość z ładnie wyglądającego ogrodu

- trochę ruchu

- zahamowanie wzrostu niechcianych roślin

- możliwość uzyskania kompostu ze ściętej trawy


Potencjalne alternatywy dla regularnego koszenia:

1. Zaangażowanie owiec do "koszenia" trawnika.

Podobno dobrze do tego zadania nadają się np. małe wrzosówki. Nie mamy się co oszukiwać. Idea żywych "kosiarek" wydaje się być ciekawa ale wymaga dużego zaangażowania. W praktyce owcom należy poświęcić dużo czasu i nie można zwierząt traktować instrumentalnie. Trzeba zbudować stajnię, zapewnić jedzenie na wszystkie okresy roku, przewidzieć schronienie przed niekorzystnymi warunkami w czasie pasienia. Finalnie i tak nie mamy gwarancji, że trawa będzie równo "wykoszona" a dodatkowo będziemy musieli posprzątać przetrawioną przez owieczki trawę, tzw. "rodzynki". Osoby podejmujące taki krok muszą zdać sobie sprawę, że będzie to dla nich poważna zmiana trybu życia oraz, że będą musieli przyswoić wiedzę związaną z hodowlą zwierząt. Niewątpliwie osoby lubiące spędzać czas ze zwierzętami zauważą w takim "rozwiązaniu" więcej zalet niż wad. Oczywiście jest to lepsza forma spędzania czasu niż bezcelowe patrzenie w ekran telewizora/tabletu czy komputera.

2. Zaangażowanie do pomocy kóz, jako "żywych kosiarek".

Patrz wyżej oraz weź pod uwagę większe nakłady na zabezpieczenie ogrodu przed zniszczeniami oraz to, że kozy w odróżnieniu do owiec zjadają tylko wybrane przez siebie rośliny więc trawnik nie będzie równo "wykoszony". Podobno kozy to zwierzęta bardzo inteligentne i zajmowanie się nimi przynosi zapewne wiele wesołych chwil.

3. Koszenie z mniejszą częstotliwością, np. raz na dwa miesiące. W tym przypadku "zapuszczamy" trawnik i kosimy zanim zaistnieje ryzyko, że chwasty zdominują naszą dziką łąkę.

Zalety: zaoszczędzony czas. Wady: obszar ogrodu staje się mniej użyteczny, kłopotliwe jest doprowadzenie do stanu murawy, trawa staje się domem dla kąśliwych owadów typu meszki, komary. Dodatkowo, w trawniku rozrastają się nowe gatunki roślin, których później będzie ciężko się pozbyć. Mowa tu m.in. o koniczynie, mleczu, babce.

4. Wydzielenie części ogrodu na:

  • obszar "dziki", koszony dwa razy do roku np. przez rolnika sąsiada, który dodatkowo zabierze od nas skoszoną trawę
  • obszar "półdziki", koszony raz na dwa, trzy miesiące, tutaj lepiej spisuje się kosiarka listwowa, po której ścięta trawa jest długa, łatwiejsza do zebrania lub do uzyskania siana (np. dla owiec :-). Bardziej ambitnym i rządnym wysiłku polecamy koszenie tradycyjną, ręczną kosą. Można jeszcze takowe zakupić w sklepach ogrodniczych.Gorzej wygląda natomiast kwestia znalezienia kogoś kto taka kosę wyklepie. Przy zakupie, należy nie zapomnieć o osełce.
  • obszar dla zwierząt, np. dla kur i kaczek. Tutaj będzie konieczne oczywiście zapewnienie "infrastruktury" dla tych ptaków (kurnik, kacznik, mini staw, pasza itd.). Kury odwdzięczą się jajkami a kaczki, wypuszczone na ogród dodatkowo pozbierają ślimaki (patrz artykuł o biegusach).

 

 

 

Biegusy i ślimaków brak

Nasi poławiacze ślimaków.

Po ich porannej i wieczornej przechadzce wzdłuż płotu nie znajdziesz żadnego ślimaka na działce.

Patrzenie na ich zabawne gesty i ruchy to na pewno większa frajda niż oglądanie telewizji, szczególnie jak są to kaczątka.

 

Z motyką na słońce

Chwasty to "wredne", niepożądane rośliny które zabierają miejsce i substancje odżywcze "naszym" roślinom. Aby zapewnić właściwy rozwój naszym wychowankom musimy pozbywać się chwastów regularnie. Czy ktoś z Państwa lubi wyrywać chwasty? Podejrzewam, że mało jest takich osób. Aby przekonać Państwa, że wyrywanie chwastów ma swoje pozytywne strony przypomnę, że pozwala ono uniknąć stosowania chemikaliów oraz dodatkowo pozwala nam się trochę poruszać. Tutaj posłużę się pewną historią. W pewnej skandynawskiej miejscowości żył sobie człowiek, który posiadał wokół domu wielohektarowe obszary. Dla rozrywki swojej i sąsiadów zagospodarował teren na pole golfowe. Jako, że był człowiekiem zamożnym spędzał czas na rozgrywkach ucząc przy okazji gry w golfa swoich dwóch nastoletnich synów. Kiedy gospodarz odszedł z tego świata synowie postanowili zmienić zastosowanie terenu i pole golfowe przeznaczyli pod uprawę ziemniaków, buraków, cebuli i innych warzyw. Wtedy też okazało się jak umiejętności nabyte podczas gry w golfa mogą przydać się do bardziej szczytnych celów. Dorośli już mężczyźni dobywali kilka razy w roku swoich długich, lekko zatępionych motyk i z niezwykłą precyzją i kunsztem zawodowca wyrywali chwasty.Technika nabyta podczas gry w golfa pozwalała im w sposób precyzyjny docisnąć "chwasta" i jednym ruchem wyrwać go z ziemi z korzeniami nie schylając się przy tym ni trochę. I tak po dzień dzisiejszy, dwaj bracia, którzy przemierzają pola buraków i ziemniaków wyrastających na wysokość 1,5 metra w swoich ogrodniczkach z napisem na piersi "I'M PROUD TO BE A FARMER" przekazują swoje umiejętności pracownikom sezonowym. Ci zaś pracownicy raz na parę lat znajdują czasem na polu piłeczkę golfową i wtedy pytają braci skąd ona tam się wzięła. I tak zaczyna się opowieść o Ojcu...

Drodzy amatorzy ogrodnictwa, spróbujcie swojej przygody z motyką stosowaną w Skandynawii ale bądźcie również świadomi, że doskonalenie umiejętności w używaniu tego narzędzia może spowodować, że w pewnym momencie spróbujecie swoich możliwości na polu golfowym, osiągniecie sukces, przez który nie będzie mieli już czasu na zajmowanie się swoim ogrodem bo zgubią Was uciechy na jakie dają się skusić wielkie gwiazdy golfa (patrz skandale związane z pewnym Tygryskiem).

Idealny trawnik?

Przed pierwszym wiosennym koszeniem delikatnie czeszemy trawnik grabiami spreżynowymi.  Nie kosimy wilgotnej trawy, gdyż może ona zapchać kosiarkę, a murawa będzie nierówna. 

Jeśli jesienią rosa utrzymuje się cały dzień wtedy przed planowanym koszeniem używamy miotły, aby zetrzeć wilgoć. Pamiętajmy jesienią o usunięciu poprzez grabienie zmierzwionej trawy, na wiosnę nasz trawnik będzie wyglądał wyjątkowo pięknie. Dla lepszego efektu warto zrobić to w dwóch kierunkach. Wszystkie nagie miejsca obsiewamy ponownie.

Czytaj więcej: Idealny trawnik?

Jesienne nawożenie

Jesień jest najlepszym momentem do wykonania wapnowania gleby na rabatach warzywnych. Po zebraniu warzyw nawóz wapniowy rozsypujemy na zagonach i mieszamy z glebą. Najczęściej wykorzystywanym do tego celu jest węglan wapnia (kreda nawozowa).

Stosujemy 10 do 20 kg wapna na 100 m kw. Nawóz ten nadaje się na wszystkie gleby, zarówno cięższe jak i lżejsze, zmniejsza kwasowość gleby. Nawozy wapniowe typu tlenki sprawdzają się jedynie na ciężkich glebach ponieważ bardzo szybko działają i zmieniają odczyn gleby, a to prowadzi do pogorszenia jakości luźniejszych gleb.

Czytaj więcej: Jesienne nawożenie

Po co bielic pnie drzewek?

Jak wiadomo kolor biały odbija promienie słoneczne, natomiast kolory ciemne pochłaniają duże ilości ciepła. To dlatego bielony pień drzewa odbija promienie słoneczne, a nieobielony silnie się nagrzewa, co może być bardzo groźne dla drzewa.

Bielenie pni drzew zapobiega powstawaniu ran zgorzelinowych, których przyczyną jest silne nagrzewanie pni w końcu zimy przez promienie słoneczne. Rany takie powstają najczęściej od strony południowo-zachodniej na pniach drzew owocowych takich jak jabłonie, grusze, czereśnie, śliwy, wiśnie. Nagrzewanie pnia drzewa przez promienie słoneczne powoduje odhartowanie tkanek i pobudzenie wzrostu. W nocy, kiedy temperatura spada poniżej zera, tkanki nagrzane w ciągu dnia przemarzają.

Czytaj więcej: Po co bielic pnie drzewek?

Zimowanie roślin z zawiązanymi pąkami

Wiele krzewów i drzew kwitną wiosną na pędach zeszłorocznych. Zimę muszą przetrwać z zawiązanymi pąkami. Musimy je odpowiednio zabezpieczyć przed mrozami.

Te rośliny to kalina japońska, angielska i wonna, magnolie, hortensje ogrodowe, oczar pośredni i omszony, piwonia drzewiasta, judaszowiec wschodni.

Najlepszym zabezpieczeniem korzeni tych roślin przed mrozem jest wyłożenie ok. 30-40 cm warstwy gałęzi drzew iglastych lub ok. 20 cm warstwą kory lub trocin na powierzchni gleby. Przy śnieżnej zimie dobrze też jest przy okazji odśnieżania ścieżki sypać kopczyk ze śniegu pod tymi roślinami. Gruba warstwa śniegu jest bardzo dobrym izolatorem.

Część nadziemną roślin zabezpieczamy chochołami ze słomy lub obwiązujemy włókniną.

10 rad jak ożywić trawnik po zimie

Trawnik po zimie często prezentuje się niezbyt reprezentacyjnie. Aby zniszczenia pozimowe na trawniku były jak najmniejsze należy dobrze o niego zadbać jesienią - zastosować jesienne nawozy z fosforem i potasem, ostanie koszenie jesienne powinno być bardzo niskie, zbierać opadłe liście na murawę, oraz unikać chodzenia i zwalania śniegu na trawnik w czasie zimy.

 

Czytaj więcej: 10 rad jak ożywić trawnik po zimie

Jesienne porządki

Krótkie listopadowe dni to ostatni moment na uporządkowanie ogrodu przed zimą. Grabimy i wywozimy opadłe liście, zabezpieczamy drzewa i krzewy przed zimowymi mrozami.

Gatunki roślin ozdobnych o zbliżonych wymaganiach  klimatycznych jak panują w Polsce nie wymagają okrywania. Okrycia na zimę potrzebują rośliny z cieplejszych stref klimatycznych, młode lub zaraz po posadzeniu. Podstawę pnia okrywamy ziemią, korą, torfem lub stroiszem, górną część rośliny zabezpieczamy słomą, jutą, papierem lub włókniną.

Czytaj więcej: Jesienne porządki

Produkujemy rozsady

Warzywa, które uprawiamy z rozsady dają często wyższe i bardziej obfite plony niż te z siewu prosto do gruntu. Stosując rośliny z rozsady skracamy czas wzrostu roślin na stałym miejscu. Uzyskanie rozsady nie jest jednak łatwe i wymaga dużego zaangażowania.

Planując jakie rośliny będziemy chcieli uzyskać z rozsady musimy uwzględnić cechy gatunku, warunki klimatyczne i wymagania cieplne danego gatunku.

Czytaj więcej: Produkujemy rozsady

Wiosenne nawożenie

Budzące się do życia wiosną rośliny potrzebują odpowiedniej ilości składników pokarmowych, których w glebie jest często zbyt mało.  Warunkiem dobrego wzrostu i rozwoju uprawianych roślin jest ich dostarczenie w odpowiednich, zrównoważonych proporcjach. Wczesną wiosną gdy tylko ziemia rozmarznie wszystkie rośliny zasilamy nawozami o zwiększonej dawce azotu. Później częstotliwość dokarmiania zależy od rodzaju roślin.

 

Czytaj więcej: Wiosenne nawożenie