Kiszonki

Wraz z nastającymi chłodami spędzamy więcej czasu w domu. Zaczynamy korzystać z domowych przetworów, przygotowujemy kiszoną kapustę, nastawiamy kwas z buraków. Kiszonki są super, ponieważ zawierają miliony korzystnych bakterii probiotycznych dbających o dobrą formę naszych jelit i tym samym całego organizmu.

Kiszenie to jeden z najprostszych i najstarszych sposobów konserwacji żywności. Pierwsze wzmianki o kiszeniu znajdujemy już w Starym Testamencie. Za proces odpowiedzialne są w głównej mierze bakterie kwasu mlekowego, które rozkładają cukry proste zawarte w produkcie. Dodatek soli przyspiesza rozwój bakterii kwasu mlekowego i zmniejsza aktywność mikroorganizmów odpowiedzialnych za psucie się żywności. Efektem kiszenia jest powstanie kwasu mlekowego oraz wielu związków bakteriobójczych i bakteriostatycznych takich jak kwas octowy, bakteriocyny, acetoina, diacetyl, alkohol. Dzięki tym substancjom zostaje zahamowany wzrost patogennych bakterii Gram +, drożdży oraz pleśni.

W Polskich domach najczęściej kisimy ogórki, kapustę oraz buraki, ale temu procesowi można poddawać również inne warzywa, a nawet owoce.

Najważniejszą super właściwością kiszonek są bakterie probiotyczne i ich produkty. Udowodniono, iż bakterie w zależności od szczepu mogą działać antynowotworowo, obniżać ciśnienie krwi, wiązać cholesterol, stymulować układ odpornościowy. Znajdziemy w nich dużą ilość wit C, która przyczynia się do wzmocnienia układu odpornościowego, zwiększenia przyswajalności żelaza z innych produktów spożywczych. Znajdziemy również witaminy z grupy B odpowiedzialne za szereg procesów metabolicznych i prawidłową pracę układu nerwowego. Kiszonki są również przebogate w składniki mineralne - szczególnie wapń, potas, żelazo. I to wszystko przy niskiej wartości kalorycznej! Dodatkowo błonnik zawarty w produktach kiszonych reguluje pracę układu pokarmowego, przyczynia się do wzrostu prawidłowej mikroflory jelitowej, wiąże cholesterol. Same korzyści!