Ciekawostki

Coś na zimowe wieczory - pieczenie chleba

Zimą dzień jest krótki, w ogrodzie niewiele jest do zrobienia a ogrodnik to człowiek aktywny więc po powrocie ze spaceru ma jeszcze nispożytą energię.

Proponujemy Państwu spróbować samemu upiec chleb.

W dzisiejszych czasach, kiedy trudno już kupić dobry chleb niektórzy z Was udają się o poranku w odległą część miasta aby "zapolować" na ten ulubiony przywieziony przez obwoźnego piekarza. 

Alternatywą jest upieczenie chleba samemu i nie jest to trudne.

Wiele przepisów znajdziecie Państwo na stronach poświęconych pieczeniu chleba więc my ograniczymy się tylko do krótkiego opisu.

1. Na zakwasie czy na drożdżach?

Polecamy pieczenie chleba na zakwasie gdyż jest on bardziej trwały i prawdopodobnie zdrowszy.

Do wypieku używa się 5-7 dniowego zakwasu wyhodowanego na mące żytniej.

2. Kształt chleba

Polecamy na początek pieczenie w foremkach silikonowych. Unikniemy dzięki temu problemów z przywieraniem do form metalowych oraz trudności z wyrabianiem i z wyrastaniem bochenków okrągłych.

3. "Procedura"

Na pieczenie chleba składa się kilka czynności, które należy wykonać w ciągu dwóch dni. Poniżej podamy przepis na upieczenie dwóch chlebów w standardowych foremkach silikonowych.

Najlepiej wieczorem pierwszego dnia robimy zaczyn.

Kilka łyżek zakwasu (4 na 0,45 kg mąki) mieszamy z wodą i zostawiamy w ciepłym miejscu na około 15 godzin.

Drugiego dnia, po 15 godzinach przystępujemy do finalnego mieszania ciasta. 

Dodajemy 0,55 kg mąki, 1 kopiastą łyżkę soli i około 0,4-0,5 l wody.

Mieszamy do uzyskania jednolitej masy, którą przekładamy do dwóch foremek.

Pozostawiamy do wyrośnięcia na około 3-4 godziny.

Po wyrośnięciu wstawiamy foremki delikatnie do piekarnika rozgrzanego do 220 stopni C na około 50-60 min.

 W ostatnich 15 min pilnujemy aby chleb się nie przypalił. Po upieczeniu wyciągamy chleby z foremek. Dobrze upieczony chleb powinien wydawać głuchy dźwięk przy opukiwaniu spodu.

Chleb przedstawiony na zdjęciu powstał z zaczynu żytniego zmieszanego później z mąką orkiszową. Pycha!

 

 

 

Własny sok

Czekaliśmy na ten moment wiele miesięcy. Nasze jabłonie i grusze odwdzięczają się nam za wielomiesięczną opiekę. Nastał okres zbiorów.
Jesień to nie tylko piękne barwy liści drzew ale również ciepłe kolory ich owoców.
Zerwane zjadamy z przyjemnością ale warto też spożyć je w postaci świeżych soków.
Sprzęt
Soki możemy robić na wiele sposobów w zależności od skali przedsięwzięcia, czasu jakim dysponujemy oraz od budżetu.
Na dużą skalę soki wytwarza się przy użyciu pras hydraulicznych lub wodnych (np. na cydr).
Do bezpośredniego spożycia wystarcza w zupełności tradycyjna sokowirówka lub popularne ostatnio wyciskarki wolnoobrotowe.
Więcej soku uzyskamy z wyciskarki ale będzie on zawierał więcej cząstek stałych.
Sok taki jest bardziej pożywny ale nie wszyscy lubią taki spożywać ze względu na gęstą konsystencję.
Szczególnie wybredne są dzieci przyzwyczajone do napojów klarownych.
Wtedy pozostaje nam odczekać aż nastąpi sedymentacja, po czym możemy dodatkowo przecedzić sok przez drobne sitko.

Owoce
Na soki należy wybierać odmiany soczyste, nie deserowe. Jedną z takich odmian w przypadku jabłek jest Eliza. Oczywiście najlepiej wykorzystać na soki owoce z własnego sadu, szczególnie te które opadły z drzew i nie są na tyle ładne aby móc nimi poczęstować najbliższych, posiadają drobne uszkodzenia. Jeśli natomiast owoce pozyskujemy z profesjonalnego sadu, warto zapytać przed zakupem czy dana odmiana nadaje się na soki. Również takie owoce można nabyć w korzystnej cenie ponieważ mogą one posiadać drobne wady wizualne nie wpływające na  jakość soku. Owoce takie należy przetwarzać jak najszybciej po zakupie (najlepiej tego samego dnia) ponieważ drobne uszkodzenia mogą spowodować psucie się owoców po paru dniach. Orientacyjna cena przy zakupie 25 kg jabłego, tzw. "spadów" u sadownika w okolicy Nowego Sącza to 35 - 50 gr za kg (2016.X).
Wytwarzanie soków daje nam możliwość eksperymentowania smakami poprzez mieszanie różnych owoców i warzyw.
Np. jabłka z odrobiną selera naciowego albo jabłka z marchwią itd.
Niezwykle istotne jest źródło pozyskanych owoców i warzyw. Najlepiej kupować od osób z którymi mamy kontakt i wiemy w jaki sposób prowadzą sad/uprawy.
Owoce na soki można pozyskać też z "dzikich" sadów w których nie są używane opryski.
Również warzywa powinno się kupować u osób które nie stosują nawozów chemicznych oraz nie przesadzają z nawozami naturalnymi ryzyko akumulacji azotanów). Duże okazy powinny nas zaniepokoić i lepiej kupować warzywa średniej wielkości.

Przygotowanie

Niezależnie od użytego sprzętu owoce musimy bardzo dobrze umyć.


Wyciskanie
Użycie mechanicznej wyciskarki nie oznacza, że nie będziemy mieli okazji do lekkiego wysiłku. Będziemy musieli lekko wspomóc maszynę poprzez popychanie wsadu przeznaczonym do tego tłokiem.
Jest to zatem kolejna korzyść i okazja do treningu mięśni. W nagrodę dostajemy pyszny sok, którym można się delektować np. siedząc na ogrodowej ławeczce i podziwiając naszą złotą jesień.

Ilość uzyskanego soku w przypadku soczystych jabłek to około 75-80% masy owoców.

Róża pomarszczona

Mimo, iż owoce róż są jadalne, rzadko figurują w przepisach kulinarnych. To wielka szkoda, ponieważ owoce róży zawierają 20 razy więcej witaminy C niż cytryna, a są bardzo smaczne.

 

  •  Z płatków róży można sporządzić  konfiturę do zdobienia ciast. W tym celu zebrane płatki róż należy wytrząsnąć  z pyłku kwiatowego, a następnie sparzyć wrzątkiem na sitku, aby straciły goryczkę. Po odsączeniu należy skrapiamy sokiem z cytryny, rozdzielamy palcami i wrzucamy pojedynczo do gorącego, gęstego syropu sporządzonego z 1,5 kg cukru i 2 szklanek wody (na 1 kg płatków). Następnego dnia płatki smażymy na wolnym ogniu, aż staną się przeźroczyste i po wystudzeniu przekładamy do słoików.
  • Suche i przebrane płatki róży ucierać z cukrem: garść płatków, 1 łyżka cukru. I tak aż do wyczerpania płatków z róży. Na koniec dodać albo sok z cytryny, albo szczyptę kwasku cytrynowego - róża wówczas nabiera wspaniałej barwy. Ucierać najlepiej w makutrze, drewnianą pałką.

  • Owoce na galaretki i drzemy zbieramy po pierwszych mrozach kiedy są miękkie. Rozdrabniamy, filtrujemy miąższ, aby oddzielić włoski i nasiona. Dodajemy cukier w ilości 1 kubek na 2 kubki miąższu. Płyn gotujemy aż zgęstnieje i przelewamy do słoików.

  • Herbatka z owoców- owoce zalewamy wrzątkiem, a następnie po kilku minutach odcedzamy włoski. Dosładzamy do smaku.

Dereń jadalny

Dereń znany jest już od wieków. Jego owoców używa się do przyrządzania kompotów, dżemów, galaretek, wina, a także nalewek. Owoce zawierają cukry, kwasy, garbniki, witaminę C i witaminę P.

W dniu 26 lutego 2008 roku na Listę Produktów Tradycyjnych został wpisany w kategorii Orzechy, nasiona, zboża, warzywa i owoce: "Dereń kiszony podkarpacki"

Dereń jadalny zwykle występuje w formie wysokiego i szerokiego krzewu. Kwiaty derenia są żółte, drobne, nieprzyjemnie pachnące, zebrane w niewielkie kwiatostany, rozwijają się bardzo wcześnie – w marcu lub kwietniu, czasem jeszcze na bezlistnych gałązkach. Owoce derenia jadalnego dojrzewają na początku sierpnia do października. Są elipsoidalne, błyszczące, najczęściej czerwone lub czerwonowiśniowe, niektóre odmiany mają kształt gruszkowy, kulisty koloru białego lub żółtego.

Derenie można rozmnażać z nasion, sadzonek zielnych lub przez odkłady.

W wielu krajach dereń jest uznawany za roślinę leczniczą. Nalewkę z kwiatów i owoców w medycynie ludowej stosuje się przeciwko gorączce. Polecany jest też przy zaburzeniach przemiany materii, niedokrwistości i chorobach skórnych. W domu wykorzystuje się go przede wszystkim do dekoracji potraw. Aby wystarczał nam na dłużej, konserwujemy go w przegotowanej wodzie. 

Skarby w ogrodzie

 

W listopadzie jesień już na dobre zawitała do naszych ogrodów. Dni stają się coraz krótsze, pogoda nas nie rozpieszcza - wieje wiatr, pada deszcz i pierwszy śnieg, nocą temperatura spada poniżej zera. 
Jednak wiele drzew czy krzewów ozdobionych jest jeszcze owocami.  

Tarnina, jarzębina, rokitnik to owoce, które doskonale nadają się na wspaniałe, oryginalne przetwory. Możemy przyrządzać z nich  soki, galaretki, dżemy i nalewki. Cenione są ze względu na wysoką zawartość witaminy C. Owoce najlepiej zbierać dopiero po pierwszych przymrozkach. Są wtedy smaczniejsze - stają się słodsze, nie tracąc przy tym witamin. Po przemrożeniu należy też zbierać soczyste jagody aktinidii (również bogate źródło witaminy C), które nadają się do jedzenia na surowo.

Mleko nie tylko od krowy

W naszym serwisie oprócz porad ogrodniczych, chcemy Państwa zachęcić również do wzbogacenia swojej diety produktami pochodzenia roślinnego. Produkty te często są niedoceniane i jak alarmuja dietetycy i lekarze spożywane w zbyt małej ilości. Jak się okazuje już niewielki dodatek tłuszczy roślinnych pochodzących np. z orzechów może nam pomóc w walce z powyższonym poziomem cholesterolu. Zamiast mleka krowiego przy podwyższonym poziomie cholesterolu i trójglicerydów należy spożywać mleko sojowe, owsiane, ryżowe bądź gryczane, które nie tylko nie szkodzą, ale nawet przeciwdziałają chorobom układu krążenia (szczególnie mleko sojowe i owsiane)

W dalszej części artykułu przybliżamy właściwości mleka sojowego, ryżowego, kokosowego.

Czytaj więcej: Mleko nie tylko od krowy

Dieta na przedwiośniu

 

W okresie przedwiośnia, kiedy siły odporne organizmu są mocno nadwątlone przez zimę niezwykle ważna jest rola diety w zapobieganiu infekcjom, wzmacnianiu odporności oraz w czasie rekonwalescencji.

A jakie warzywa najlepiej wybrać? Powinniśmy zadbać, aby codziennie zjadać przynajmniej porcję roślin należących do rodziny kapustowatych w tym brokuły, kalafior, brukselkę, kapustę, można też sięgnąć po mniej znany jarmuż.  Zawierają cenne dla zdrowia składniki: bogate są w różne witaminy i sole mineralne, błonnik oraz zawierają duże ilości naturalnych barwników (np. karotenoidy: likopen, luteina, alfa i beta karoten). Co ważne - warzywa kapustowate zawierają sulforafan, związek posiadający właściwości przeciwnowotworowe.

Czytaj więcej: Dieta na przedwiośniu

13 zasad aby uchronić się przed rakiem

Nowotwory stanowią obecnie największe wyzwanie medycyny. Są niejako znakiem dzisiejszych czasów. Przestaliśmy się bać epidemii dżumy czy ospy, niestraszna nam większość chorób wirusowych, jednak wciąż nie potrafimy znaleźć lekarstwa, które wyeliminowałoby problem nowotworów z powierzchni Ziemi. Ze względu na ich różnorodność, ciężko  sądzić, że jesteśmy bliscy opracowania uniwersalnego leku. Niektóre choroby nowotworowe są dziś skutecznie leczone, ale wciąż pozostają takie, których perspektywy nie są obiecujące.

Czytaj więcej: 13 zasad aby uchronić się przed rakiem

Plantibodies - leki z roślin

Plantibodies to inaczej przeciwciała otrzymywane w transgenicznych roślinach. Czy to znaczy, że niedługo będziemy mogli jedząc marchewkę zaszczepić się na grypę? Na razie pozostaje to w sferze projektów, ale kto wie , może w niedługim czasie będzie to skuteczny i tani sposób na produkcję szczepionek?

Pierwsze próby zostały przeprowadzone w 1989 roku z mysimi przeciwciałami w tytoniu. Roślinne komórki służą jako bioreaktor do produkcji odpowiednich przeciwciał, które potem po oczyszczeniu mogły by być wykorzystane w terapeutyce.

Czytaj więcej: Plantibodies - leki z roślin